Trucizna z przeszłości
Artykuł opublikowany w dwutygodniku "Środowisko" nr 8/2012.
 
Instalacje wodociągowe wykonane z ołowiu występują na terenie województw: dolnośląskiego, lubelskiego, opolskiego, pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego
 
POTĘPIONY METAL
 
Krystyna Forowicz
 
Woda wodociągowa może zawierać wiele różnych związków chemicznych niebezpiecznych dla zdrowia. To co widzimy gołym okiem, czyli piasek i rdzę, lub to co czujemy i smakujemy np. zapach chloru – to tylko część prawdy o wodzie. Najgroźniejsze są ukryte przed naszymi zmysłami metale ciężkie, które gromadzą się w przestarzałych instalacjach wodociągowych jak np. ołów.
Prof. Iwona Wawer z Uniwersytetu Warszawskiego przestrzega: – Ołów – szkodliwy dla zdrowia metal ciężki pojawia się w wodzie kranowej jeśli miała ona kontakt z wykonaną z ołowiu instalacją wodociągową. Ołów jest pierwiastkiem toksycznym, trwale się wbudowuje w kości – skąd jest trudno usuwalny i do końca ich życia wpływa destrukcyjnie na zdrowie. 
Do wody wodociągowej dostaje się przede wszystkim z rur stosowanych w wewnętrznych instalacjach wodociągowych, ze spawów, armatury oraz połączeń domowych.
 
Ołowiane serce urzędników
 
Poseł Krzysztof Brejza (PO) 22 lutego br. wystosował do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej interpelację, w której zapytał m.in., czy resort dostrzega potrzebę wprowadzenia przepisów obligujących do całkowitego wyeliminowania ołowianych przyłączy w sieciach wodociągowych. – Ołów nazywany jest metalem śmierci. Odkładając  się  w organizmie, prowadzi przede wszystkim do uszkodzeń mózgu. Zatrucie ołowiem jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci i dorastającej młodzieży. Ołów może  być też powodem chorób serca, układu krążenia, depresji i nowotworów – alarmował.
W odpowiedzi Piotr Styczeń, podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zwrócił uwagę, że nadzór nad jakością wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi sprawują organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Zaś zdaniem Departamentu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Wody Głównego Inspektoratu Sanitarnego ryzyko zagrożeń zdrowotnych związanych z przenikaniem ołowiu do wody przeznaczonej do spożycia z instalacji ołowianych w Polsce nie występuje. Odsetek tych instalacji jest niewielki. Poza tym, w przypadku awarii lub planowanych renowacji sieci rury i złącza ołowiane są wymieniane niezależnie od stanu technicznego tych instalacji. – Dlatego nie zachodzi potrzeba wprowadzenia przepisów obligujących do całkowitego wyeliminowania ołowianych przyłączy – stwierdził Piotr Styczeń.
 
Zdaniem ekspertów
 
Ilość ołowiu rozpuszczonego, pochodzącego z instalacji wewnętrznych (domowych), zależna jest od wielu czynników, takich jak odczyn, temperatura, twardość wody, i od czasu przestoju wody w rurach, przy czym miękka woda lub kwaśna woda powoduje największe rozpuszczanie ołowiu. Ołów jest stabilny w wodzie w wielu postaciach, zależnie od odczynu wody, a rozpuszczalność ołowiu zależy, z kolei, w dużej mierze od powstawania nierozpuszczalnego w wodzie węglanu ołowiu. Jego rozpuszczalność bardzo wzrasta w wypadku obniżenia odczynu poniżej pH 8 ze względu na znaczące zachwianie równowagi węglanowej. Tak więc rozpuszczalność ołowiu może być maksymalna w wodach o niskim odczynie i niskiej zasadowości. Zdaniem ekspertów w starych domach powinno się dążyć do wymiany rur z ołowiu na inne, a do czasu ich wymiany utrzymywać pH wody na poziomie 8–8,5, co chroni rury przed korozją i uwalnianiem ołowiu.  
Cały system wodociągowy opiera się na dużej liczbie różnorodnych elementów technicznych, z czego każdy, pojedynczy nawet, element posiadający niewłaściwą jakość może zanieczyścić wodę. Prof. Wojciech Dąbrowski z Politechniki Krakowskiej, Wydział Inżynierii Środowiska, wyjaśnia: – Głównym powodem wysokich stężeń ołowiu w wodzie pitnej jest występowanie gdzieniegdzie w instalacjach domowych kształtek wykonanych z ołowiu, a nawet rur ołowianych w przewodach wodociągowych. Ołów był również kiedyś stosowany przy łączeniu kielichowych rur żeliwnych. Ta technologia została całkowicie zarzucona wiele lat temu, tak z uwagi na jakość wody, jak i na brak szczelności przy ruchach przewodów w okresie zmian temperatury gruntu. ("Ochrona Środowiska" nr 3–4/2011).
Według wcześniejszych badań Państwowej Inspekcji Sanitarnej na terenie Polski w 2007 r. w 75% próbek wody pitnej przekroczone było stężenie ołowiu, w 80% kadmu, w 75% chromu. Tak więc, po tak wielu latach niestosowania rur i kształtek z ołowiu w dalszym ciągu nie wymieniono wszystkich elementów wykonanych z tego materiału. 
 
Ustawowo zabronione
 
Stosowanie ołowiu w wodociągach jest ustawowo zabronione, jednak, jak podaje dr Jacek Roik (lekarz, specjalista od chorób cywilizacyjnych) powołując się na raport Najwyższej Izby Kontroli, w Polsce nadal można napotkać ołowiane przyłącza wodociągowe, które były stosowane aż do lat 60. XX w. 
Na terenie Gdańska nie występują sieci wodociągowe wykonane z ołowiu. Istnieją tylko przyłącza ołowiane, które od 1994 roku Saur Neptun Gdańsk SA sukcesywnie inwentaryzuje. Wykonywana jest też ich systematyczna wymiana, finansowana z budżetu miasta. Plan przyjęty przez Urząd Miasta Gdańska zakłada likwidację wszystkich przyłączy ołowianych do stycznia 2013 r. Ich liczba zmniejszyła się z ponad 20% w 1993 do 2% obecnie. Na terenie woj. pomorskiego ołów znajduje się  także w wodociągach publicznych w Malborku (3,3% przyłączy), w Sopocie (0,3% przyłączy) i w Gniewie (3 przyłącza). 
 
Skala problemu
 
Instalacje wodociągowe wykonane z ołowiu występują także w wielu województwach, m.in. na terenie: dolnośląskiego, lubelskiego, opolskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego (podaje raport NIK). 
Na Dolnym Śląsku są instalacje wodociągowe wewnętrzne wykonane z ołowiu i przyłącza do sieci wodociągowych. Są one sukcesywnie wymieniane przez właścicieli lub administratorów budynków. Na terenie woj. lubuskiego ołów jest w trzech wodociągach publicznych głównie budynków mieszkalnych: w Drezdenku – 104 przyłącza, w Świebodzinie – ok. 20 i w Zbąszynku – 24. Z analizy wyników próbek wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, pobranych do badań laboratoryjnych wynika, że nie rejestrowano od 2007 r. przekroczenia najwyższego dopuszczalnego stężenia określonego dla ołowiu. Stwierdzono natomiast w wodzie z powyższych wodociągów przekroczenia najwyższych dopuszczalnych wartości określonych dla następujących parametrów jakości wody: barwa, mętność, mangan i żelazo.
W woj. opolskim instalacje z ołowiu zewidencjonowano w Prudniku (1,8 km sieci) i w Głubczycach, gdzie pozostało ok. 10 km przyłączy wodociągowych do budynków mieszkalnych wykonanych z ołowiu, które są sukcesywnie wymieniane na nowe. W woj. warmińsko-mazurskim istnieją dwa wodociągi, które mają niewielką część instalacji do przesyłania wody wykonanej z ołowiu. Są to: wodociąg publiczny w Ornecie – przyłącza wodociągowe o długości ok. 200 m w obrębie kilku ulic starego miasta zaopatrują w tym rejonie ok. 350 osób i wodociąg publiczny w Lubawie – przyłącza wodociągowe o długości ok. 70–80 m w obrębie dwóch ulic miasta zaopatrują ok. 30 osób.  
W Wielkopolsce sieć wykonana z rur ołowianych występuje w Gnieźnie, Trzemesznie i Kępnie. W Gnieźnie woda przesyłana jest z jednej z dwóch istniejących stacji (ul. Żwirki i Wigury) siecią wykonaną z ołowiu, której długość wynosi ok. 2000 m, głównie na przyłączach. Badania zawartości ołowiu w wodzie przeznaczonej do spożycia z tego wodociągu wykazały poziom <0,001 mg/l. W Trzemesznie natomiast jest ok. 2950 m rur ołowianych występujących na przyłączach wodociągowych. Badania przeprowadzone w roku 2009 i 2010 wykazały stężenie ołowiu w badanych próbkach wody <0,001 mg/l. Na terenie części miasta Kępna istnieje 1500 m przyłączy wodociągowych wykonanych z rur ołowianych. Badania nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych stężeń ołowiu. Są to jednak wyniki dotyczące stałych punktów monitorowania, a nie konkretnych posesji, które posiadają przyłącza z rur ołowianych.
W woj. zachodniopomorskim, w miejscowości Widuchowa i Dębogórze, 40% przyłączy wodociągowych wykonanych jest z elementów ołowianych. Wodociąg ten zaopatruje ok. 2189 osób. W Szczecinie natomiast ok. 3% przyłączy wodociągowych wykonanych jest z ołowiu, ale dokładna liczba ani miejsce ich występowania nie są znane. Podczas prac remontowych są one odkrywane i większość z nich jest wymieniana na bieżąco. 
Zdaniem lekarzy nawet niewielkie ilości – dopuszczalne w ustalonych normach, ale kumulowane w organizmie latami – działają niekorzystnie. Ujawnienie się choroby spowodowanej ich obecnością może nastąpić po kilku lub kilkunastu latach, a nawet w przyszłych pokoleniach.
Od stycznia 2013 r. maksymalna dopuszczalna zawartość ołowiu nie może przekroczyć wartości 0,01 mg/dm3. Dziś wynosi 0,025 mg/l.
 
Unia wymusi
 
Rury ołowiane stosowano setki, a nawet tysiące lat temu w instalacjach wodociągowych. Z chwilą jednak, gdy wodę zaczęto chlorować, a ilość zawartych w niej zanieczyszczeń poważnie wzrosła, okazało się, że nierozpuszczalne w wodzie czystej rury ołowiane zaczynają reagować z chlorem i innymi związkami zawartymi w wodzie. Ponieważ wszelkie rozpuszczalne sole ołowiu są bardzo silnymi truciznami, w większości krajów ukazały się przepisy niedopuszczające używania rur ołowianych do instalacji wodnych. W Polsce prawo zabrania nawet stosowania zarabianej pokostem minii ołowianej do nasycania pakuł, stanowiących uszczelnienia złącz rur wodociągowych. Chociaż prawo większości krajów UE już w latach 70. zabroniło stosowania ołowianych rur, w Polsce są do dzisiaj nierzadko spotykane. Jeśli do 2015 roku Polska nie zdąży zmodernizować instalacji wodno-kanalizacyjnych i spełnić europejskich norm czystości wód, do czego zobowiązała się w traktacie akcesyjnym, Unia Europejska nałoży na nas ogromne kary.
 
Nie tylko ołów
 
Woda pierwotnie uzdatniona przez wodociągi i wpuszczona do instalacji wodnej może być naprawdę dobrej jakości. Ale to dopiero początek jej długiej drogi zanim dotrze do odbiorcy, przemierzy (z kilkugodzinnymi postojami nocnymi) setki kilometrów rur. W większości są wykonane ze stali, ołowiu i PCW, a gdzieniegdzie jeszcze z materiałów z dodatkiem azbestu. Chociaż wodociągi badają wodę w momencie wyjścia, nie są w stanie zagwarantować, że kiedy dotrze do poszczególnych kranów, będzie nadal tej samej jakości.
 
Krystyna Forowicz


Ramka1
Dyrektywa wody pitnej 98/83/WE określa wymagane parametry jakości wody przeznaczonej do celów spożywczych oraz sposób i częstotliwość przeprowadzania jej badań. Zobowiązuje również państwa członkowskie do stosowania takich materiałów, w nowych systemach zaopatrzenia, aby stężenia substancji szkodliwych nie powodowały skutków zdrowotnych. Drugim istotnym dokumentem jest dyrektywa 89/106/EWG dotycząca wyrobów budowlanych. Akt ten wymienia jako podstawowe wymagania bezpieczeństwo konstrukcji budowlanych i ich użytkowania, a także ochronę zdrowia. O ile oznakowanie materiałów i wyrobów budowlanych znakiem „CE” określa zgodność zastosowanych wymagań z dyrektywą 89/106/EWG bez uwzględnienia aspektu zdrowotnego materiałów pozostających w kontakcie z wodą pitną, o tyle tworzony jest obecnie europejski system ocen EAS. Dotyczy on grup materiałów i produktów stosowanych do transportu wody pitnej i jej magazynowania wymienionych w mandacie M136 z 2001 roku. Powstało już wiele norm europejskich zharmonizowanych z dyrektywą 89/106/EWG i niedługo oznaczenie CE-EAS będzie wymagane od wszystkich materiałów i wyrobów pozostających w kontakcie z wodą pitną.
 
Ramka2
Ołów i jego nieorganiczne związki (sole) ma szczególne powinowactwo do tkanki nerwowej, co oznacza, że z krwi łatwo przenika i obficie osadza się w komórkach nerwowych. Objawem są: osłabienie, bezsenność, brak łaknienia, zaburzenia widzenia. U osób przewlekle zatrutych następstwem może być obrzęk mózgu oraz postępujące zmiany zwyrodnieniowe i uszkodzenia komórek nerwowych. Zatrucie ołowiem i jego związkami wywołują również uszkodzenie wątroby i nerek prowadząc do zmian zwyrodnieniowych tych narządów i ich niewydolności. Ponadto przewlekła obecność ołowiu we krwi przyczynia się do niszczenia czerwonych krwinek przenoszących tlen. Ołów obecny we krwi wyrządza też inne szkody – blokuje wbudowywanie wapnia w struktury kości, co prowadzi do ich osłabienia. Zamiast wapnia odkłada się w kościach trujący ołów. Metal odkłada się również w innych tkankach, zwłaszcza w nerwowej.
 
Wróć do poprzedniej strony

 

anim-675x250pop 

1 

 

 logo 3 MALE

Klub Publicystów Ochrony Środowska EKOS zaprosił wszystkich dziennikarzy do udziału w konkursie "Dziennikarze dla klimatu". Główna nagroda wynosi 20.000,- zł.

Dokładne informacje można uzyskać na stronie konkursu:  www.dziennikarzedlaklimatu.pl.